11. Bieg Kurierów Sądeckich za nami. Dwudziestu jeden zawodników pobiło rekord z 1940 roku
Trzydzieści dziewięć osób pokonało w sobotę 29 sierpnia trasę ze stacji PKP w Rytrze na Przehybę: 11,5 kilometra i 853 metry przewyższenia. Dwudziestu jeden zawodników zeszło poniżej czasu, jaki w 1940 roku uzyskał tu kurier Armii Krajowej Tadeusz Sokołowski „Ogór”.
Pogoda po stronie biegaczy
Poranek postraszył delikatnym deszczem, ale skończyło się na strachu. Bieg odbył się przy słonecznej i chłodnej aurze, czyli w warunkach, jakich na długim podejściu można sobie tylko życzyć. Suchy szlak i temperatura, która nie zmuszała nikogo do oszczędzania sił.
Kurierskie czasy pobite dwadzieścia jeden razy
Trasa z Rytra na Przehybę służyła kurierom sądeckim za sprawdzian formy przed przejściem przez granicę ze Słowacją. Mierzyli tu czasy i zapisywali je, dzięki czemu uczestnicy biegu mają dziś trzy konkretne progi do pobicia.
Rekord trasy broni się dziewiąty rok z rzędu.
Klasyfikacja OPEN mężczyzn
- 1.Maksymilian PachutSłopnice1:05:01
- 2.Radosław CiągłoMKL Brygada Beskidów Nowy Sącz1:05:45
- 3.Dariusz TarasekSeven7, Nowy Sącz1:07:43
Zwycięzcę i wicemistrza dzieliły na mecie czterdzieści cztery sekundy, po godzinie nieprzerwanego podejścia.
Klasyfikacja OPEN kobiet
- 1.Beata StecRabka-Zdrój1:20:44
- 2.Agnieszka Cebula1:21:01
- 3.Anna BodzionyVisegrad Maraton Rytro1:34:02
Beata Stec i Agnieszka Cebula zajęły ósme i dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej, finiszując siedemnaście sekund po sobie.
Rodzina Romana Stramki, jak co roku
Roman Stramka był kurierem sądeckim. Sześćdziesiąt dziewięć razy przebył trasę z Nowego Sącza do Budapesztu, a jego imię nosi dziś stadion Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego w Nowym Sączu.
Jego rodzina towarzyszy Biegowi Kurierów Sądeckich od lat. W tegorocznej edycji Antoine i Tomasz Kłosińscy wystartowali w biegu, zajmując siódme i dwudzieste pierwsze miejsce, a pozostali członkowie rodziny czekali na mecie przy schronisku, witali przychodzących zawodników i wręczali im medale. Robią to na każdej edycji.
Dzięki nim ten bieg nie jest rekonstrukcją ani anegdotą, tylko czymś, co ma żywą ciągłość.
Na liście startowej znalazło się także Stowarzyszenie Rekonstrukcji Historycznych 1 Pułku Strzelców Podhalańskich AK.
Krótsza trasa z Gabonia
Waldemar Kuper, honorowy członek Stowarzyszenia Visegrad Maraton Rytro, pokonał tego dnia krótszą trasę z Gabonia na Przehybę w czasie 1 godzina 32 minut i 1 sekundy. Nie chodziło o wynik, tylko o to, żeby być z nami tego dnia.
Skąd przyjechali
Zawodnicy reprezentowali dwadzieścia sześć miejscowości i osiemnaście klubów. Obok Nowego Sącza, Rytra, Piwnicznej Zdroju i Muszyny na liście startowej znalazły się Kraków, Rzeszów, Tarnów, Sosnowiec, Nowy Targ, Busko-Zdrój, a także Lwów.
Oni pobili „Ogóra”
Poniżej czasu 1:36 z 1940 roku zeszło dwadzieścia jeden osób. Wyróżnione nazwiska to zawodnicy, którzy pokonali także najlepszy czas kurierski, czyli 1:27 z wiosny 1943 roku.
- Maksymilian Pachut · 1:05:01
- Radosław Ciągło · 1:05:45
- Dariusz Tarasek · 1:07:43
- Paweł Jasica · 1:12:28
- Krzysztof Orzechowski · 1:15:56
- Karol Nicpoń · 1:18:10
- Antoine Kłosiński · 1:20:39
- Beata Stec · 1:20:44
- Agnieszka Cebula · 1:21:01
- Paweł Kiełbasa · 1:22:30
- Tomasz Nocoń · 1:26:26
- Marcin Cioch · 1:26:55
- Michał Sadowski · 1:27:10
- Tomasz Musiał · 1:28:31
- Andrzej Janus · 1:28:33
- Michał Janus · 1:28:33
- Dawid Kołodziej · 1:29:19
- Anna Bodziony · 1:34:02
- Dariusz Janczak · 1:34:29
- Adriana Reczyńska-Rodrigues · 1:35:30
- Tomasz Kłosiński · 1:35:42
Podziękowania
Markowi Sztafie, gospodarzowi schroniska PTTK na Przehybie, za ugoszczenie nas na mecie. Marek zawsze jest otwarty na nasze biegowe inicjatywy i należą mu się za to ogromne brawa.
Drukarni Adcolors z Nowego Sącza za wsparcie poligraficzne.
Rodzinie Romana Stramki za obecność na mecie i wręczanie medali.
I wszystkim trzydziestu dziewięciu osobom, które weszły tego dnia na górę.
Czasy kurierów z lat 1940-1943 za: Jerzy Kotlarski, Piotr Połomski, „Strzelcy Podhalańscy – AK. Oddziały partyzanckie na Sądecczyźnie i Podhalu”.
