TheGrue.org
Fakro
Regatta
Virtuti Militari Bieg Honoru
STOPER

II Nocny Półmaraton Piekary Śląskie Czyli Biegowe Fedrowanie Śląska :D :D :D

Na zaproszenie przyjaciół Visegradu Zenka Nowakowskiego wraz z małżonką Lucyną wybraliśmy się na biegowe fedrowanie śląskich ścieżek. Wybór padł na II Nocny Półmaraton w Piekarach Śląskich podczas którego odbył się także bieg na 10km i marsz nordic walking.

Wyruszyliśmy z Rytra przez Sącz i już w sile 17 osób kierowaliśmy się w kierunku Górnego Śląska. Pogoda była jak kobieta… nieprzewidywalna zaskakując nas a to oberwaniem chmury, a to prażącym słońcem toteż długo zastanawialiśmy się w czym startować. Dobrze, że organizatorzy czyli Stowarzyszenie Szturm, którzy stanęli na wysokości zadania nie dali nam powodów do myślenia tylko szybko i sprawnie wydali nam pakiety, a nasz kolego Zenek, który prowadził konferansjerkę uroczyście nas przywitał wraz z Panią Sławą Umińską Duraj - Prezydent Piekar Śląskich na obiektach MOSIR-u Piekary Śląskie. Dziękujemy za to, było miło.

Punkt o 21 wystartowali połówkowicze, którzy na metę wbiegali w następującej kolejności czasu :

  1. Mariusz Szkaradek – 1:29:05
  2. Łukasz Mikulski – 1:31:22
  3. Marek Tomasiak – 1:39:05
  4. Jacek Poręba – 1:40:24
  5. Janek Tomasiak – 1:40:31
  6. Dominik Pszczółka (Fan Rytra) – 1:42:55
  7. Magda Klisowska – 2:00:02

Trasa półmaratonu składała się z dwóch pętli podczas, których biegacze mieli okazję wybiegać w kierunku Kopca Wyzwolenia, a także Piekarskiej Kalwarii by na sam koniec zafiniszować na stadionie MOSIR-u.

Z kolei 15 minut po starcie maratonu na trasę ruszyli uczestnicy biegu na 10km, którzy na metę wbiegali w następującej kolejności czasu :

  1. Robert Poręba – 55:14
  2. Agata Tomasiak – 56:43
  3. Konrad Tomasiak – 56:43
  4. Kinga Szkaradek – 1:13:19
  5. Jakub Tomasiak – 1:13:20

Po owocnym świętowaniu biegowych sukcesów na drugi dzień udaliśmy się na mszę do Bazyli w Piekarach Śląskich po której tuż po mszy świętej oprowadził na Zenek życząc miłego zwiedzania Kopalni Srebra w Tarnowskich Górach, która była kolejnym punktem naszego planu na niedzielę. Po pływaniu łódkami kilkadziesiąt metrów pod wodą i wynurzeniu się na powierzchnię obraliśmy za kierunek dom do którego dotarliśmy w okolicach 21, a więc finał oglądaliśmy w busie 😊

Autor: Łukasz Mikulski

Foto: Mariusz Szkaradek

 

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Współorganizatorzy

Partnerzy Biegów

Sponsorzy Biegów

Patronat medialny